Ogłoszenie:

[Do adopcji]: Baśka i kociaki z Wólki Krzyżtoporskiej - Koty udomowione!

dodano: 2019.10.28 ważne do: 2020.04.25 wyświetleń: 12
0 PLN
Szczegóły ogłoszenia:
Koty trafiły do nas z jednej z gmin, w której niestety nie znalazły pomocy.

Pani, która szukała dla nich pomocy zaczęła od urzędu gminy, która zgodnie z Ustawą o ochronie zwierząt powinna tym zwierzętom zapewnić opiekę.

Według urzędników jednak każdy kot, który znalazł się na ulicy “jest kotem wolnożyjącym”.

Nieważne, czy to jest kotka z dopiero co urodzonymi kociakami, wyrzucony domowy kot, który jest na ulicy kompletnie bezradny, czy też kot, który zaginął, a którego z rozpaczą szukają właściciele.

Po tym, jak urząd odmówił zajęcia się kotami, pani szukała dalej pomocy w organizacjach społecznych.

Niestety, również bezskutecznie.

Kiedy informacja o kotach trafiła do nas, nie mogliśmy odmówić, choć niespecjalnie mamy miejsce, w którym moglibyśmy umieścić koty – wszędzie są psy!

Ale też nie mogliśmy przejść obojętnie, po tym jak usłyszeliśmy historie tych kotów.

Kotka została najprawdopodobniej wyrzucona przez opiekuna, bo jest to ewidentnie domowy kot. Znalazła schronienie w piwnicy jednego z okolicznych bloków. Ale najwyraźniej komuś to przeszkadzało, bo po tym, jak urodziła kociaki została wyrzucona na trawnik przed blokiem, a w piwnicy przeprowadzone dezynfekcję.

Kotka z malutkimi czterotygodniowymi kociakami błąkała się więc bezradnie pod blokiem, czasem litościwie nakarmiona przez kogoś z mieszkańców. Niestety, jeden z maluchów został przejechany przez samochód. Wtedy jedna z mieszkanek zaczęła szukać dla nich pomocy. Jak już wiemy – bezskutecznie.

Wtedy zwróciła się o pomoc do nas.Tuż przed naszym przyjazdem 4 kociaki zabrał podobno pracownik gminy, prywatnie: dla siebie i znajomych. Bez skrupułów jednak pozostawił na ulicy pozostałe dwa kociaki i kotkę.

My nie potrafiliśmy przejść obojętnie, choć jesteśmy też rozżaleni, bo powoli zaczyna to przerastać nasze możliwości i siły.

Jest mnóstwo organizacji, które zajmują się kotami (my w Łodzi znamy jedną, na którą zawsze można liczyć ale też mają ogromną liczbę podopiecznych). Znamy też w Łodzi organizacje, którym darczyńcy co roku przekazują setki tysięcy złotych.

Ale wiemy też, że praktycznie każdy, kto zwróci się do nich z prośbą o pomoc dla zwierzaka odbija się, jak od ściany. My staramy się pomóc zawsze, ale niestety bez środków finansowych nie damy rady pomóc kolejnym zwierzętom. Gdyby ktoś z Państwa miał możliwość wspomóc nas, będziemy bardzo wdzięczni.



Numer konta 19 1940 1076 3048 9213 0000 0000
Informacje dodatkowe:
Nierasowe
Kontakt
Fundacja Azył
ul. Al. Kościuszki 1, Łódź, woj. łódzkie ( Pokaż na mapie)
Kontakt
Podziel się:
Dodawanie komentarza
Dodawanie komentarza Ukryj formularz
Captcha
Przepisz tekst widoczny na obrazku.