Nie można pomóc wszystkim, ale każdy może pomóc komuś...MIŁEK

Zdjęcia:

Województwo: cały kraj / Internet
Osoba: Kaja
   
dodano: 2019.10.31
ważne do: 2019.12.30

Szczegóły ogłoszenia:

Nie można pomóc wszystkim, ale każdy może pomóc komuś...MIŁEK

Myślisz pewnie, że bezdomność to tylko brak dachu nad głową, brak czterech ścian, niemożność ukrycia się przed światem. Jednak bezdomność to także pustka, to powracająca uparcie myśl, że żadnego miejsca na świecie nie możesz nazwać swoim, że wśród tylu ludzkich serc, nie znalazło się ani jedno, które zechciałoby pokochać Cię na zawsze…

Przed Państwem historia wielkiego przegranego czyli Miłka. Przegrany, bo pomimo wielu apeli i ogłoszeń nie znalazł się ani jeden dom, który chciałbym pokochać tego chłopaka.
Miłek ma około 12 lat z czego 10 spędził w schronisku… 10 długich lat bez swojego człowieka, 10 długich lat bez poczucia bezpieczeństwa, 10 długich lat ciągłego strachu i bólu.

Nie znamy dokładnie jego przeszłości, nie wiemy co dał mu los w swojej’ łaskawości’, nie wiemy na jakie próby wystawiło go życie. Jedno wiemy na pewno, że jego drobne ciało jest żywym dowodem cierpienia jakie są bagażem jego życia: blizny po pogryzieniach, ślady po pchłach, które jadły go żywcem oraz nadszarpnięte uszko.

Za sprawą człowieka ten pies został wrzucony do więzienia zwanym schroniskiem, gdzie za murami rozgrywa się niejedna psia tragedia, gdzie psy o łagodnych charakterach trafiają w sam środek bratobójczych walk. Gdy słyszą za sobą trzask zamykanych drzwi już  wiedzą, że zostają skazani tylko i wyłącznie na siebie, dociera do nich że nie mają dokąd uciec, zaczynają rozumieć, że ich współtowarzysze niedoli będąc sami ofiarami tego świata dla nich staną się katami.

Miłek to nie jest typ wojownika dlatego stał się dla nich „najsłabszym ogniwem”. Taktyka tej nierównej walki jest prosta. Z jednej strony pragnący ujść z życiem pies, z drugiej strony sfora pragnąca  go wyeliminować za każdą cenę, nawet za cenę życia, które tutaj nie posiada żadnej wartości. 

Miłek przeżył taki atak i chociaż jakimś cudem uratował to co najcenniejsze czyli swoje życie to jednak na jego ciele i pyszczku zostały ślady, ślady będące żywym dowodem jak okrutnie potrafi boleć życie. Miłek stał się apatycznym zrezygnowanym psem, w ciężkiej depresji już na nic nie czekał. On już wiedział, że ’dobre’ życie nie będzie jego udziałem

Jednak dzięki staraniom ludzi, którym los tego umęczonego psiaka nie był obojętny, wyrwany ze schroniskowego piekła trafił do hoteliku dla psów. Dzięki temu Miłek przeszedł niesamowitą metamorfozę, odrodził się jak Feniks z popiołów. Okazał się przylepą, zaczął merdać ogonkiem. Jest w domu zupełnie bezproblemowym psem, zachowuje czystość i ładnie chodzi na smyczy, akceptuje inne psy. Ceni sobie spokój i delikatną rękę opiekuna.

Prosimy nie przechodź obojętnie obok Miłka, tyle ludzi już go ominęło . Bądź tym jednym jedynym, który spełni marzenia tego psa o własnym domu.

To nie prawda, że czytając historię Miłka  możesz tylko uronić łzę wzruszając się nad jego losem. Naprawdę możesz dużo więcej, możesz ofiarować mu szansę na nowe życie dając kawałek podłogi we własnym domu lub opowiedzieć jego historie swoim znajomym, którzy szukają właśnie takiego  przyjaciela.

Pamiętaj nie ma większej przegranej w życiu jak przegapienie momentu, kiedy możesz pomóc drugiej żywej istocie.                                       

Przed zabraniem do hotelu Miłek  został przebadany, wyniki krwi są bardzo dobre. Do tego przeszedł zabieg kastracji i czyszczenia zębów. Waży ok. 18 kg i jest oceniany na ok. 12lat.
Kontakt w sprawie adopcji: 500-18-19-20